Wait! Let’s Make Your Next Project a Success

Before you go, let’s talk about how we can elevate your brand, boost your online presence, and deliver real results.

To pole jest wymagane.

Rok przejęć technologicznych – Apple, Google, TikTok i Perplexity

Rok przejęć technologicznych – Apple, Google, TikTok i Perplexity

Ilustracja: technologiczne przejęcia 2024

Kiedy rozmawiam z kolegami z branży lub prowadzę konsultacje dla firm korzystających z rozwiązań AI, coraz częściej łapię się na myśli, że wchodzimy właśnie w czas niespotykanych wcześniej przetasowań na rynku technologii. Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że układ sił stabilizuje się wokół kilku gigantów, których pozycji nic nie jest w stanie zachwiać. Jednak, jak to w życiu bywa, „nie ma róży bez kolców”, a ostatnie wydarzenia wokół Apple, Google, TikToka i Perplexity sprawiają, że nawet najwięksi nie mogą spać spokojnie.

Nowy układ sił – technologiczne przesilenie

Obserwując globalny krajobraz, śmiem twierdzić, że w tym roku widać wyraźnie pewien przełom. TikTok, Google, Apple, a teraz jeszcze Perplexity – każda z tych firm znalazła się na rozstaju dróg, gdzie tradycyjne mechanizmy przestają działać jak dawniej. Giełdowe spadki, zakazy polityczne, wyścig w AI – tych emocji nie brakowało od początku 2024 roku.

  • Zawirowania wokół TikToka – blokada, powrót i oferta przejęcia;
  • Google mierzące się z rosnącą konkurencją ze strony social mediów oraz ofertą zakupu przeglądarki Chrome;
  • Apple, którego akcje mocno straciły na wartości po rozczarowujących wynikach w obszarze AI;
  • Perplexity, które przebojem wchodzi do gry o udziały i zasoby kluczowych graczy technologicznych.

Z mojej perspektywy – osoby doradzającej firmom w sprawie automatyzacji i AI – to nie tylko ciekawe newsy, ale i sygnał, że nawet najstabilniejsze biznesy muszą liczyć się z presją zmian oraz nieprzewidzianymi decyzjami regulatorów.

TikTok – blokada, powrót i wojna nerwów

Amerykański zakaz i polityczna huśtawka

TikTok, rozwijany przez chińskie ByteDance, to fenomen ostatnich lat. Jeszcze niedawno wydawało się, że aplikacja święci triumfy na całym świecie, przyciągając miliony użytkowników (w tym młodych ludzi z pokolenia Z) niczym magnes. Jednak amerykańscy politycy uznali, że TikTok niesie poważne ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego i… po prostu postanowili zamknąć go w sklepie App Store Apple oraz w Google Play.

Dla wielu to był szok – z dnia na dzień TikTok przestał być dostępny w oficjalnych sklepach z aplikacjami. Jednak historia pokazała, że decyzje polityków bywają nieprzewidywalne. Wsparcie Donalda Trumpa, który jako nowy prezydent zawiesił egzekucję zakazu, otworzyło drzwi do rozmów. TikTok wrócił, a inwestorzy – w tym i ja – znowu śledzili rozwój sytuacji z zapartym tchem. Dla mnie był to obraz technologicznej sinusoidy, gdzie w jednym dniu cała branża przeżywa ekstazę, by dzień później stanąć w obliczu niepewności.

Trudna gra o własność i przyszłość TikToka

Niepewność wokół TikToka nie zmniejszyła się nawet po powrocie do sklepów z aplikacjami. Kongres USA postawił sprawę twardo: TikTok musi trafić w „amerykańskie ręce”, albo zostanie zbanowany na stałe. Rozpoczął się gorący okres, pełen spekulacji branżowych i medialnych przecieków.

  • Obawy dotyczące bezpieczeństwa – kongresmeni zarzucali TikTokowi możliwość szpiegowania na zlecenie Pekinu;
  • Przyszłość platformy – widmo blokady oraz wymóg sprzedaży spowodowały, że wartość aplikacji zaczęła mocno falować;
  • Oferty przejęcia – zaczęto mówić o potencjalnych chętnych na zakup lub fuzję z TikTokiem, zarówno po stronie amerykańskich korporacji, jak i nowo powstałych firm AI.

Osobiście nie widziałem już dawno tak dużego chaosu i rozbieżności między zainteresowanymi podmiotami. Dla właścicieli biznesów, którzy korzystają z TikToka jako głównego kanału promocji, taka sytuacja to nie lada stres – tu rzeczywiście można było „spać jak na bombie”.

Perplexity – niespodziewany gracz na scenie przejęć

Twórcy AI atakują: propozycja przejęcia TikToka

Wydawało się, że w grze o TikToka mogą liczyć się tylko najwięksi. Tymczasem Perplexity, twórca popularnych modeli sztucznej inteligencji, wystąpiło z ofertą przejęcia połowy udziałów TikToka. Co istotne, plan zakładał ścisłą współpracę z rządem USA oraz podział własności dokładnie na pół.

Dla mnie to coś więcej niż tylko ruch biznesowy. Tu wszelkie układanki finansowe muszą iść w parze z przemyślanymi działaniami politycznymi. Perplexity, choć nie ma jeszcze skali Google czy Apple, już pokazuje śmiałość, która – przy sprzyjających wiatrach – może wywrócić dotychczasowy porządek do góry nogami.

  • Oficjalna oferta na 50% udziałów – Perplexity sygnalizuje gotowość współpracy z rządem USA i uznania politycznych realiów wokół TikToka;
  • Doświadczenie w negocjacjach – w przeszłości firma próbowała już wejść w alians z amerykańską częścią TikToka.

Takie działanie, szczerze mówiąc, odbieram jako próbę wykorzystania momentu słabości przeciwnika – choć jest to zagranie, które zawsze wiąże się z ryzykiem. Ile razy w życiu widzieliśmy, że w odpowiedniej chwili „kto pierwszy, ten lepszy”?

Przejęcie Google Chrome? Gra o najwyższą stawkę

To jednak nie wszystko. Perplexity wystąpiło z formalną ofertą zakupu przeglądarki Google Chrome za niebagatelną sumę 34,5 miliarda dolarów. Oferta zakłada spore inwestycje w rozwój (około 3 miliardów na Chrome i Chromium) i zatrudnienie zespołu Chrome, a przy tym… całkowity brak udziałów Perplexity w nowo powstałej spółce.

Propozycja ta, choć wywołała salwy komentarzy analityków (w tym cytowanego przeze mnie Nilaya Patela), jest znakomitym sygnałem dla rynku. Nawet jeśli mało prawdopodobne, że Google dobrowolnie pozbędzie się swojego dziecka, to wyraźnie widać, jak zmieniło się podejście do dużych przejęć. Jeszcze kilka lat temu wydawało się to snem ściętej głowy.

Google – na łasce pokolenia Z i algorytmów social media

Wojna o wyszukiwarkę – social media puszczają Google przez sito

Jeszcze kilka lat temu Google był synonimem internetu i pierwszym wyborem dla każdego, kto szukał informacji. Dzisiaj to już nie jest takie oczywiste – zwłaszcza, gdy patrzę na moje własne dzieci czy młodszych współpracowników. Pokolenie Z coraz częściej traktuje Google jako przeżytek, wybierając TikToka czy Instagrama jako źródło wiedzy, inspiracji, a nawet rekomendacji zakupowych.

  • Algorytmy TikToka – „podpowiadają szybciej, celniej, bardziej personalnie”;
  • Zmiana preferencji – nowa generacja nie wklepuje już pytań w pole wyszukiwania, tylko śledzi trendy w aplikacjach społecznościowych;
  • Presja konkurencyjna – Google sam przyznaje, że nie sposób go już traktować jako monopolisty, bo coraz większy kawałek tortu wyjadają social media.

Nie da się ukryć, że dzisiejszy użytkownik oczekuje szybkich i precyzyjnych odpowiedzi – a te, jak przekonują setki influencerów, szybciej znajdziesz w TikToku niż na starym poczciwym Google’u.

Presja przejęć i wzmożona aktywność regulatorów

Narastające kontrowersje wokół dominacji Google zaczęły przybierać na sile. Część amerykańskich polityków i regulatorów coraz poważniej rozważa podział firmy lub zmuszenie jej do sprzedaży wybranych usług, takich jak przeglądarka Chrome.

  • Perplexity jako śmiały nabywca – tu powtarza się wątek przejęcia elementów Google przez zewnętrzne firmy;
  • Obawy o konkurencyjność – oferta Perplexity nie przewiduje uzależnienia przyszłego Chrome od AI spółki, co ma zapobiec zarzutom o tworzenie kolejnego monopolu.

Z moich analiz wynika, że Google, choć nadal wielki, nagle znalazł się w sytuacji defensywnej. „Lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu” – zdają się mówić zarówno użytkownicy, jak i inwestorzy.

Apple – wyboista droga przez świat sztucznej inteligencji

Król bez korony?

Trudno znaleźć w ostatniej dekadzie firmę, którą częściej stawiano by na piedestale niż Apple. Jednak ten rok zdecydowanie nie jest dla giganta spod znaku nadgryzionego jabłka powodem do świętowania.

  • Spadek akcji o niemal 20% – wynik rozczarowujących rezultatów w dziale AI;
  • Publiczne ataki Elona Muska o monopolizację App Store – twórca Tesli i SpaceX zarzucił Apple preferowanie jednego gracza AI kosztem innych;
  • Groźby pozwów i medialne przepychanki – Musk wyraża obawy, że Apple sztucznie blokuje konkurencję, forsując wyłącznie produkty OpenAI, co miałoby naruszać reguły rynku.

Przyznaję, sam z ciekawością obserwuję medialne „pyskówki”, bo tego typu spięcia potrafią wpłynąć na całą branżę. Kiedy słyszę, jak ktoś mówi, że Apple radzi sobie z każdą konkurencją, coraz częściej przypomina mi się stare, polskie powiedzonko: „pycha kroczy przed upadkiem”.

Apple i przyszłość AI – nadzieje kontra rzeczywistość

Entuzjazm, który jeszcze rok temu towarzyszył premierom nowych rozwiązań AI w Apple, przeszedł w rozczarowanie. Wciąż brakuje przełomowych funkcji, które mogłyby wywrzeć realny wpływ na rynek – coś, co pozwoliłoby odbić się od dna i przywrócić zaufanie inwestorów.

TikTok jako e-commerce’owy fenomen – i co dalej?

Z aplikacji dla młodych do narzędzia liderów sprzedaży

TikTok, zaczynał jako zwykła aplikacja do krótkich nagrań, dziś to już prawdziwy kombajn sprzedażowy i narzędzie wyboru trendów. Nowe funkcje handlowe – TikTok Shop, kreatywne kampanie social commerce oraz rozbudowany system rekomendacji – sprawiają, że dla wielu właścicieli biznesów to jest miejsce, gdzie można naprawdę „wyjść na swoje”.

  • Zakładka TikTok Shop – ułatwia szybki zakup produktów prosto z aplikacji;
  • Arena influencerów – rozwinięte narzędzia dla twórców, pokrywające niemal każdy etap procesu sprzedażowego;
  • Nowa generacja e-commerce – dla marek modowych, urodowych czy technologicznych TikTok to już nieraz podstawowe źródło klientów.

Jako osoba współpracująca z przedsiębiorcami, dostrzegam, jak mocno ewentualne przejęcie lub zmiana właściciela TikToka mogłaby wpłynąć na cały ekosystem sprzedaży online, nie tylko w USA, ale i u nas, w Polsce.

Przejęcia, fuzje i niepewność – kto wyjdzie na swoje?

Przerzedzone granice, nowe sojusze i odpadające maski

Patrząc chłodno na całą sytuację, nie da się nie zauważyć, że podziały „kto jest od AI, a kto od reklamy, wyszukiwania czy sprzedaży”, przestają dzisiaj mieć większe znaczenie. Firmy te coraz szybciej – czasem wręcz panicznie – przeskakują między różnymi kategoriami, próbując złapać wiatr w żagle.

  • Perplexity jako śmiały rozgrywający – gotów do przejmowania, współpracy, inwestycji;
  • Google rozważający obronę lub sprzedaż „rodowego srebra” – Chrome jeszcze niedawno wydawał się nie do ruszenia;
  • Apple zaniepokojony, lecz nadal silny – jednak coraz bardziej pod presją, również od strony protestów użytkowników i konkurencji;
  • TikTok jako przedmiot rozgrywanek, pionek i król jednocześnie – nigdy wcześniej rynek nie miał do czynienia z tak złożonym przypadkiem „walki o aplikację”.

Obserwując tę szachownicę, mam czasem wrażenie, że świat technologii balansuje dziś na granicy wielkiego przewrotu. Nic nie jest już dane na zawsze. Reguły zmieniają się szybciej, niż firmy są w stanie zareagować. „Każdy sobie rzepkę skrobie”, ale przegrani tych przepychanek mogą długo odbudowywać pozycję.

Wnioski – przetasowanie czy nowy początek dla branży technologicznej?

Czy czas gigantów dobiega końca?

Kiedy sięgam pamięcią do początków mojej kariery, doskonale pamiętam czasy, gdy jeden gracz potrafił zdominować rynek na dekady. Dziś – patrząc na kłopoty Apple, presję Google i ekspansję młodych firm AI – to już przeszłość.

  • Stare koalicje tracą sens – firmy otwarcie szukają nowych partnerów, bo wiedzą, że samo trwanie przy starym modelu biznesowym nie wystarczy;
  • Polityka zderza się z rynkiem – decyzje kongresów czy regulatorów dziś łamią kariery i przesuwają miliardy dolarów z miejsca na miejsce;
  • Nowi gracze mają głos – nie tylko Perplexity, ale setki mniejszych firm czają się na swój „moment prawdy”.

Moje doświadczenie mówi mi jedno – w tym roku prawie każdy większy ruch będzie miał efekt domina w całej branży. Jeśli TikTok zmieni właściciela, możemy zaobserwować nowe trendy sprzedażowe nie tylko w USA i Wielkiej Brytanii, lecz także na naszym rynku.

Automatyzacja i AI – rola Make.com, n8n oraz polskich przedsiębiorców

Z punktu widzenia praktyka, firmy coraz częściej stawiają na automatyzację i AI, wykorzystując narzędzia takie jak Make.com czy n8n. Niezależnie od globalnych przejęć, przedsiębiorcy w Polsce korzystają z tej niepewnej sytuacji, wdrażając robotyzację procesów sprzedażowych oraz kampanie marketingowe, które pozwalają budować przewagę konkurencyjną.

  • Automatyzacje marketingowe – szybka reakcja na trendy social media za pomocą narzędzi no-code;
  • Zarządzanie danymi z różnych platform – dzięki integracji TikToka, Google i kanałów e-commerce w jednym miejscu;
  • Personalizowane kampanie reklamowe – AI jako sposób na dotarcie do „zbłąkanych” użytkowników, którzy odchodzą od klasycznych wyszukiwarek.

Sam często powtarzam klientom: „Im szybciej wdrożycie automatyzacje, tym łatwiej złapiecie nowy trend, zanim konkurencja zorientuje się, że coś się zmieniło”.

Podsumowanie

Przed nami rok pełen emocji i niepewności. Dla mnie, osobiście, to okres, w którym – cytując stare polskie przysłowie – „lepszy rydz niż nic”. Nawet jeśli nie wszystkie wielkie przejęcia dojdą do skutku, sam proces tej rynkowej szamotaniny uczy nas pokory i wymusza otwarcie na zmiany.

Jak wynika z moich obserwacji zarówno na rynku amerykańskim, jak i wśród polskich przedsiębiorców, strategia przetrwania polega już nie tyle na umacnianiu dotychczasowej pozycji, ile na szybkim testowaniu i wdrażaniu nowych rozwiązań. Bez względu na to, czy TikTok będzie amerykański, chiński, czy podzielony na pół, czy Chrome zostanie w rodzinie Google’a, a Apple odzyska blask w AI – to my musimy mieć rękę na pulsie i dostosowywać się do nowych realiów.

Jedno jest pewne: najbliższy rok będzie należał do odważnych.

Słowa kluczowe SEO: przejęcia technologiczne 2024, AI w marketingu, TikTok Shop, Perplexity AI, Make.com automatyzacja, n8n integracje, przyszłość Google, spadek Apple, social commerce trendy, automatyzacja sprzedaży, innowacje biznesowe AI.

Źródła ilustracji: https://alfred.dailyweb.pl/wp-content/uploads/2024/10/Zrzut-ekranu-2024-10-28-o-08.06.12.jpeg

Źródło: https://dailyweb.pl/to-bedzie-bardzo-ciekawy-rok-szykuja-sie-przejecia-apple-google-perplexity-i-tiktok/

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry