Wait! Let’s Make Your Next Project a Success

Before you go, let’s talk about how we can elevate your brand, boost your online presence, and deliver real results.

To pole jest wymagane.

Grupowanie kart w ChatGPT Atlas ułatwia organizację pracy

Grupowanie kart w ChatGPT Atlas ułatwia organizację pracy

Gdy mam otwartych kilkanaście rozmów naraz, a do tego jeszcze kilka zadań „na potem”, szybko robi się bałagan. I to taki bałagan, który niby nie boli od razu, ale po godzinie pracy zaczyna odbierać tempo: szukasz właściwego wątku, klikasz w tę samą rozmowę drugi raz, gubisz kontekst, a potem jeszcze łapiesz się na tym, że coś miało być „na jutro”, tylko nie pamiętasz gdzie.

Dlatego informacja opublikowana przez OpenAI 21 stycznia 2026 r. — że „Tab groups are now in ChatGPT Atlas” — jest dla mnie czymś więcej niż kosmetyką. To mały element interfejsu, który potrafi realnie zmienić sposób, w jaki porządkujesz pracę w ChatGPT, zwłaszcza jeśli używasz go do marketingu, sprzedaży, automatyzacji i ogarniania kilku projektów jednocześnie.

W tym wpisie opisuję, co oznacza grupowanie kart w kontekście pracy z ChatGPT (na tyle, na ile wynika to z komunikatu), jak możesz to wykorzystać w praktyce oraz jak my w Marketing-Ekspercki podeszlibyśmy do porządkowania rozmów, gdy ChatGPT staje się „centrum dowodzenia” dla kampanii, ofert i automatyzacji w make.com oraz n8n.

Co ogłosiło OpenAI i dlaczego to ma znaczenie

Źródło jest proste i konkretne: krótki wpis OpenAI na X (dawniej Twitter) informuje, że grupy kart są dostępne w ChatGPT Atlas. Bez długiej listy funkcji, bez instrukcji, bez zrzutów „krok po kroku” — tylko sygnał: ta możliwość już jest.

Dla wielu osób to może brzmieć jak „no dobrze, i tyle?”. Ja patrzę na to inaczej. W narzędziach, z których korzystamy codziennie (przeglądarki, edytory, panele projektowe), grupowanie zakładek/kart to klasyka, bo odpowiada na jeden bardzo ludzki problem: przełączanie kontekstu. A kontekst w pracy z AI jest jak przyprawy w kuchni — bez niego niby się da, ale smak i sens uciekają.

Dlaczego organizacja rozmów z AI zaczęła być realnym problemem

Jeszcze rok czy dwa lata temu większość osób traktowała ChatGPT jak jedną „dłuższą rozmowę” albo kilka tematów, które da się przejrzeć na liście historii. Tyle że dziś ChatGPT często pełni rolę:

  • pomocnika w pisaniu (teksty, scenariusze, maile, oferty),
  • konsultanta od strategii (segmentacja, propozycje wartości, badanie konkurencji),
  • asystenta w analizie (wnioski z danych, podsumowania, checklisty),
  • pomysłodawcy do kreacji (nagłówki, kąty komunikacji, claimy),
  • wsparcia technicznego (make.com, n8n, webhooki, API, logika scenariuszy).

Jeśli pracujesz w ten sposób, to liczba wątków rośnie szybko. I tu wchodzi temat grupowania kart: pozwala nie tylko „mieć porządek”, ale też pracować w trybie projektowym.

Czym są grupy kart i jak to rozwinąć w praktyce pracy w ChatGPT

Komunikat OpenAI mówi o „tab groups”, czyli grupach kart. W praktyce oznacza to możliwość porządkowania otwartych kart/zakładek w obrębie aplikacji w logiczne paczki tematyczne. Jeżeli kiedykolwiek grupowałeś karty w przeglądarce, intuicja będzie podobna: zamiast 20 niezależnych kart masz np. 5 grup po 4 karty.

Dla Ciebie (i dla mnie) sedno jest takie: zyskujesz strukturę bez zmiany nawyków. Dalej pracujesz w wielu rozmowach, ale przestajesz tonąć w „szumie”.

Najprostszy podział: projekt → proces → zadanie

Gdy układam pracę zespołowi albo sam sobie „ogarniam dzień”, zwykle idę w trzy poziomy:

  • Projekt – np. „Klient X”, „Nowa oferta”, „Kampania Q1”.
  • Proces – np. „Strategia”, „Kreacje”, „Landing”, „Retencja”, „Automatyzacje”.
  • Zadanie – konkretne wątki rozmów: „mail 1/3”, „brief do wideo”, „scenariusz automatyzacji leadów”.

Grupy kart świetnie pasują do poziomu projektu albo procesu. Dzięki temu utrzymujesz porządek bez budowania „systemu zbrojnego jak na wojnę”. Właściwie to jest trochę jak segregatory w biurze: trzymasz papiery w teczkach, a nie w jednej wielkiej kupie.

Jak grupowanie kart pomaga w marketingu: scenariusze z życia

W Marketing-Ekspercki często działamy równolegle: ktoś dopina ofertę, ktoś pisze kampanię, ktoś dłubie w automatyzacjach. Jakby tego było mało, klienci też mają swoje tempo. W takich warunkach organizacja pracy w ChatGPT zaczyna mieć realny wpływ na wyniki, bo oszczędza czas i zmniejsza liczbę pomyłek.

1) Kampania od A do Z bez gubienia wątków

Załóżmy, że robisz kampanię leadową. Typowe rozmowy, które powstają „po drodze”, to:

  • ustalenie person i segmentów,
  • pomysły na lead magnet,
  • copy do reklam,
  • copy na landing,
  • sekwencja mailowa,
  • FAQ i obiekcje,
  • wersje A/B nagłówków,
  • brief do grafika lub montażysty.

Bez grupowania kart kończy się to listą rozmów, w której po tygodniu widzisz 12 podobnych tytułów i trzeba „przeklikiwać się” jak w starym archiwum. Z grupą kart trzymasz wszystko w jednym miejscu, a mózg ma spokój: „to jest ta kampania, tu mam wszystkie wątki”.

2) Content marketing: jeden temat, wiele formatów

Jeśli robisz content „na serio”, to jeden temat rozbijasz na kilka materiałów: artykuł, posty, newsletter, skrypt do wideo, checklistę. Ja sam nie raz widziałem, jak łatwo zgubić spójność, gdy każdy format żyje w osobnej rozmowie, a po drodze jeszcze dochodzą poprawki.

W grupie kart możesz trzymać komplet:

  • research i źródła,
  • konspekt artykułu,
  • wersja 1/2/3 tekstu,
  • skróty do social mediów,
  • wersję newslettera,
  • listę CTA i linków.

Efekt jest prosty: mniej chaosu, więcej kontroli. I to jest ten moment, gdy „organizacja” przestaje być sloganem, a zaczyna być narzędziem.

Sprzedaż i obsługa leadów: porządek, który skraca czas reakcji

W sprzedaży liczy się tempo. Nie zawsze „kto ma najlepszy produkt”, tylko często ten, kto odpisze sensownie i szybko. ChatGPT pomaga pisać odpowiedzi, porządkować obiekcje, przygotowywać oferty, ale łatwo wpaść w pułapkę: masz osobne rozmowy dla każdego klienta i nagle nie pamiętasz, gdzie omawiałeś warunki, a gdzie argumenty.

Grupowanie kart pod lejek sprzedaży

Ja bym to ułożył tak:

  • Nowe leady – szablony odpowiedzi, kwalifikacja, pytania, które musisz zadać.
  • Ofertowanie – propozycje pakietów, zakresów, harmonogram, warianty cenowe.
  • Negocjacje – odpowiedzi na obiekcje, porównania, argumenty wartości.
  • Onboarding – checklisty startowe, plan wdrożenia, briefy.

Ty możesz zrobić to bardziej „po klientach” albo bardziej „po etapach lejka”. Ja zwykle wybieram to, co minimalizuje ryzyko pomyłek, czyli w sprzedaży często etap + klient (np. grupa „Oferty – Q1”, a w niej karty per klient). Nie ma róży bez kolców: zawsze coś trzeba wybrać, ale grupa kart ułatwia tę decyzję.

Automatyzacje w make.com i n8n: mniej chaosu, więcej kontroli

W automatyzacjach problemem nie jest samo „zrobienie scenariusza”. Problemem jest utrzymanie porządku, gdy masz:

  • kilka wersji tego samego przepływu,
  • różne środowiska (test/produkcja),
  • różne integracje (CRM, formularze, e-mail, arkusze),
  • zmiany po stronie klienta („a da się dodać pole X?”).

ChatGPT często służy tu jako miejsce, gdzie trzymasz logikę, opisy kroków, przykładowe payloady, treści wiadomości, reguły walidacji. Tylko że te elementy łatwo się rozjeżdżają, jeśli są rozrzucone po wielu kartach bez ładu.

Proponowany układ grup kart dla automatyzacji

  • Założenia – co ma się wydarzyć, jakie są reguły biznesowe, jakie wyjątki.
  • Dane wejściowe/wyjściowe – formaty, przykłady JSON, mapowanie pól.
  • Treści komunikacji – maile, SMS-y, komunikaty w CRM, notatki dla handlowców.
  • Testy i błędy – lista błędów, debug, poprawki, wersjonowanie zmian.

W make.com i n8n najwięcej czasu potrafi zjeść wracanie do starych ustaleń. Grupa kart sprawia, że szybciej wracasz do właściwego miejsca. Ja to lubię szczególnie wtedy, gdy klient „wraca po miesiącu” i prosi o drobną zmianę. Drobna zmiana bywa jak kamyczek w bucie: mała rzecz, a potrafi zepsuć marsz, jeśli nie wiesz, gdzie była logika.

Jak ja bym to wdrożył w zespole: proste zasady, zero filozofii

Wdrożenie organizacji w narzędziu często wykłada się na tym, że ktoś robi „idealny system”, a potem nikt go nie używa. Dlatego ja stawiam na zasady, które da się utrzymać, nawet gdy masz gorszy dzień.

Zasada 1: jedna grupa = jeden projekt albo jeden obszar

Nie mieszaj. Jeśli masz grupę „Klient A”, to trzymaj tam faktycznie tylko tematy tego klienta. Jeśli wolisz grupy procesowe („Reklamy”, „Landing”, „Automatyzacje”), to też OK, ale zachowaj konsekwencję.

Zasada 2: nazywaj karty tak, żebyś za tydzień wiedział, o co chodzi

„Mail” nic nie znaczy. „Mail: przywitanie po webinarze” już coś znaczy. Ja wiem, to brzmi banalnie, ale w praktyce robi robotę.

Zasada 3: zamykaj to, co martwe

Brzmi brutalnie, ale działa. Jeżeli karta dotyczy tematu, który jest zakończony, zamknij ją. Inaczej po miesiącu masz „cmentarzysko rozmów” i wracasz do punktu wyjścia.

SEO i produktywność: dlaczego ten „drobiazg” przekłada się na wyniki

Jeśli tworzysz treści (tak jak my), to wiesz, że SEO nie cierpi chaosu. Potrzebujesz:

  • spójnych słów i tematów,
  • jasnych intencji (informacyjna, transakcyjna),
  • powtarzalnego procesu tworzenia i aktualizacji.

Grupowanie kart pomaga utrzymać porządek w pracy redakcyjnej. Trzymasz w jednej grupie rozmowy o: strukturze artykułu, doborze fraz, meta opisach, linkowaniu wewnętrznym, aktualizacjach. A potem, gdy temat wraca, nie robisz wszystkiego od zera. Wychodzisz na swoje, bo oszczędzasz czas i nerwy.

Ograniczenia i zdrowy rozsądek: czego grupy kart nie załatwią

Ja lubię narzędzia, które pomagają, ale nie udaję, że one rozwiązują wszystko. Grupy kart:

  • nie zastąpią dobrego nazewnictwa rozmów,
  • nie naprawią braku procesu w zespole,
  • nie sprawią, że każdy będzie pracował identycznie.

To jest raczej jak porządny organizer na biurko. Jak wrzucisz do niego śmieci, to dalej będą śmieci — tylko w organizerze. Natomiast jeśli masz choć trochę dyscypliny, zaczyna działać jak multiplikator porządku.

Jak możesz zacząć dziś: szybki plan

Jeśli masz dostęp do ChatGPT Atlas i widzisz możliwość grupowania kart, ja bym zaczął tak:

  1. Zrób 3–5 grup na start: np. „Klienci”, „Content”, „Sprzedaż”, „Automatyzacje”, „R&D”.
  2. Przenieś do nich tylko bieżące tematy. Stare rzeczy zostaw w spokoju, bo utkniesz w porządkowaniu zamiast pracować.
  3. Przez tydzień obserwuj, gdzie masz tarcia: czy grupy są za szerokie, czy za wąskie.
  4. Po tygodniu popraw nazwy i podział. Bez spiny, po prostu.

Ja robię to podobnie w innych narzędziach. Najpierw „wersja robocza”, dopiero potem dopieszczanie. Inaczej człowiek wchodzi w perfekcjonizm, a perfekcjonizm, jak wiemy, to często elegancka wymówka, żeby nie dowieźć roboty.

Co to oznacza dla firm korzystających z AI w marketingu i sprzedaży

Jeżeli używasz ChatGPT codziennie, to grupy kart mogą być dla Ciebie realnym usprawnieniem operacyjnym. Dla zespołów to jeszcze ważniejsze, bo porządek w rozmowach:

  • zmniejsza ryzyko powielania pracy,
  • ułatwia przekazywanie wątków między osobami,
  • przyspiesza onboarding nowych członków zespołu,
  • pomaga utrzymać spójność komunikacji w kampaniach.

Ja to widzę szczególnie w projektach, gdzie marketing łączy się ze sprzedażą i automatyzacjami. Tam wszystko jest połączone: treści wpływają na jakość leadów, jakość leadów wpływa na pracę handlowców, a automatyzacje trzymają to w ryzach. Jeśli bałagan w rozmowach spowalnia podejmowanie decyzji, to finalnie płacisz za to czasem i pieniędzmi.

Źródło informacji

  • Wpis OpenAI na platformie X z dnia 21 stycznia 2026: „Tab groups are now in ChatGPT Atlas.” (link: https://twitter.com/OpenAI/status/2014095512874655867)

Jeśli chcesz, mogę przygotować też wersję tego wpisu pod konkretne frazy SEO (np. „organizacja pracy w ChatGPT”, „ChatGPT Atlas funkcje”, „produktywność z AI w marketingu”) oraz dopasować strukturę do Twojego klastra tematycznego na blogu Marketing-Ekspercki. Wtedy trzymamy jeden kierunek i łatwiej zbierać ruch z dłuższego ogona.

Źródło: https://x.com/OpenAI/status/2014095512874655867

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry