AI w edukacji i researchu – praktyczne rozwiązania
Wprowadzenie – sztuczna inteligencja w praktyce edukacyjnej
Sama idea korzystania z narzędzi AI w edukacji i pracy naukowej jeszcze kilka lat temu kojarzyła mi się raczej z fantastycznymi wizjami niż ze szkolną czy akademicką codziennością. Dzisiaj, jako osoba aktywnie zajmująca się zarówno wdrażaniem AI w edukacji, jak i własnym rozwojem czy researchu, wiem, że narzędziownik sztucznej inteligencji to nie teoria, tylko po prostu codzienna praktyka. Po tej lekturze przekonasz się, jak szerokie pole do popisu otwiera się przed tobą dzięki narzędziom AI – czy jesteś nauczycielem, studentem czy po prostu kimś, kto chce sprawniej przyswajać nowe rzeczy.
Dlaczego warto korzystać z AI w edukacji i pracy naukowej?
Spróbuję to jasno wyłożyć na bazie własnych doświadczeń i obserwacji z prowadzonych szkoleń:
- Automatyzacja zadań powtarzalnych – podsumowania artykułów, wyciąganie głównych tez, odnajdywanie metod, porównania czy analiza ograniczeń badań. Dzięki AI wreszcie nie muszę godzinami przeglądać tych samych tabel i PDF-ów – wystarczy mądrze sformułowane pytanie do modelu.
- Osobisty asystent researchu – zyskuję nie tylko szybkie wyszukiwanie publikacji, ale i ich ocenę „w locie”, a także wsparcie w doborze literatury, nawet jeśli temat (jak to było u mnie z doktoratem o fuzzingu i AI) jest trudny do szybkiego ogarnięcia w klasycznych bazach.
- Lepsze przygotowanie i personalizacja materiałów edukacyjnych – AI potrafi układać quizy, plany nauki czy nawet testy na dowolny poziom zaawansowania w parę chwil.
- Wesprze mnie w analizie wyników badań i danych – czy to dane pomiarowe z doświadczeń, czy zdjęcia do klasyfikacji – nie muszę już znać Matlaba lub specjalnych bibliotek, wystarczy wgrać wynik, zadać pytanie i… mam odpowiedź, wykresy lub gotowe porównanie.
- Skrócenie dystansu do nowych kompetencji – nie tylko ja sam, ale także moi kursanci czy dzieci w klasie mogą się uczyć w tempie dopasowanym do własnego stylu nauki, a nie narzuconym przez podręcznik. AI daje tu niesamowitą elastyczność.
- Realna oszczędność czasu – przewija się tutaj wielokrotnie. Ja to wolę nazywać odzyskaniem czasu na rzeczy faktycznie twórcze.
Nie ma róży bez kolców – z AI nie staniesz się wybitnym naukowcem bez własnego myślenia, ale możesz zyskać narzędzie, które pozwoli ci wyjść na swoje szybciej, skuteczniej i z większą pewnością siebie.
Wbudowane narzędzia edukacyjne w modelach AI
Przechodząc do konkretów: największe modele AI (ChatGPT, Gemini, Claude, Perplexity itd.) mają już dziś wbudowane tryby i funkcje nakierowane stricte na edukację oraz research. Osobiście traktuję je coraz częściej jak zestaw „multinarzędzi” pod ręką – czasem aż trudno mi uwierzyć, jak szeroki wachlarz zadań potrafią ogarnąć.
Claude – plan nauki, progres i research
W tym modelu cenię przede wszystkim dwa tryby: research oraz learning.
- Tryb research – pozwala na głębokie przeszukiwanie tematów w bazach publikacji naukowych. Kiedyś wertowałem Google Scholar godzinami, teraz dobre pytanie do Claude sposobem na szybkie podsumowanie.
- Tryb learning/learn – model nie tylko układa plan nauki czy kurs, ale umożliwia śledzenie postępów. Ja, planując naukę Cyberbezpieczeństwa na kilka tygodni, dostawałem od Claude’a:
- rozpisane dni nauki,
- podział materiału na logiczne moduły,
- spis polecanych źródeł,
- opcję odhaczania zrealizowanych etapów.
Nie do przecenienia, zwłaszcza jeśli ktoś ma tendencję do odkładania rzeczy na później, bo jak coś jest „na checklistcie”, to od razu większa chęć do działania, przynajmniej u mnie!
Perplexity – tryb akademicki i deep research
Perplexity traktuję jako skrzyżowanie wyszukiwarki z zaawansowanym modelem językowym. Ma dwa naprawdę istotne narzędzia:
- Tryb Research/Deep Research – idealny do szybkich tematów typu „Podaj obecny stan badań nad X”.
- Tryb Academic – pozwala ograniczyć wyniki do wyłącznie literatury naukowej z uznanych baz (np. NCBI, MDPI, JSTOR, polskie repozytoria), odcinając zupełnie przypadkowe źródła z sieci. Dla mnie, jako osoby, która nie ma czasu przebijać się przez dyskusje na forach, to bardzo duża oszczędność nerwów.
Szczególnie użyteczny w przygotowaniach do seminariów czy rozmów z promotorem – kiedy trzeba szybko uzupełnić widzę lub znaleźć najnowsze publikacje w danym temacie.
Gemini – tryb nauki i laboratoria
Gemini od Google to narzędzie, które zaskakuje mnie coraz bardziej. Oprócz standardowego czatu z AI, daje dostęp do:
- Trybu nauka (Learn Mode) – przypomina trochę uczenie się z dobrym korepetytorem, który umie nie tylko odpowiedzieć na pytania, ale też rozplanować materiał i ułożyć ścieżkę edukacyjną.
- Widoku dynamicznego/Labs – możliwość budowania mikroaplikacji edukacyjnych dosłownie „na kolanie”. Przez kilka kliknięć mam interaktywną lekcję z wyjaśnieniami, testem, a nawet prostymi ćwiczeniami czy aplikacjami wspomagającymi naukę.
Przyznam się, że kiedy po raz pierwszy Gemini sam z siebie zmontował „atlas szkieletu człowieka” z fiszkami, quizem i ciekawostkami (czy dzieci mają więcej kości, czy jaka kość jest najdłuższa), to poczułem się, jakbym miał własnego asystenta dydaktycznego!
ChatGPT – Study & Learn, czyli naucz się rozumować
W modelach ChatGPT doceniam tryb „Study and Learn”. Różnię się od pokolenia „ściągaczowego” o tym, że nie interesuje mnie wyłącznie odpowiedź, ale także „jak model do niej doszedł”. ChatGPT w tym trybie prowadzi mnie krok po kroku:
- najpierw tłumacząc zadanie,
- zachęca do samodzielnych odpowiedzi,
- później wprowadza podpowiedzi,
- a na końcu – pełne rozwiązanie z odpowiednim wyjaśnieniem.
To się nazywa „wdrożenie do myślenia naukowego”. Uważam, że gdybym w liceum miał taki model do dyspozycji, to i matematyka, i fizyka weszłyby mi do głowy dużo szybciej.
Specjalistyczne narzędzia do researchu, pisania i notatek
Wiedząc już, jak modele AI ogarniają rzeczy „z pudełka”, czas na narzędziownik specjalistyczny. Ten segment to istny worek pomysłów – narzędzia, które pomagają nie tylko w pracy badawczej, ale i w codziennym organizowaniu wiedzy.
Scholarsy – streszczenia artykułów i analiza jakości
- Wgrywam PDF lub wskazuję DOI, a system buduje mi snapshot treści, kluczowe koncepcje, metody, wyniki i ograniczenia badań.
- Zakładka Analysis pozwala mi spojrzeć na publikację oczami recenzenta, ocenić jej wagę, liczbę cytowań, porównać z innymi i wyłapać luki w argumentacji.
- Zakładka Images daje szybki dostęp do wszystkich wykresów i tabel.
- 3 publikacje za darmo, później koszt miesięczny nie przekracza typowych „studencich” wydatków na kawę.
Szczerze mówiąc, gdy sam przygotowywałem przegląd literatury, tego typu rozwiązanie pozwoliło mi wyjść na swoje bez zakopywania się po nocach w podręcznikach.
Elicit – asystent przeglądu literatury i raportów
- Kiedy potrzebuję zrobić state of the art lub systematic review, sięgam właśnie po Elicit.
- Wpisuję pytanie badawcze, narzędzie wyszukuje publikacje, podaje abstrakty, wyniki, metody i źródła.
- W trybie research report generuje zgrabny raport zbiorczy.
- Możliwość eksportu wyników do PDF / RIS to dla mnie wielkie udogodnienie – od razu można wczytać wyniki do Mendeley czy Zotero.
Nie raz, nie dwa uratowało mi to cztery litery przed paniką na konsultacjach.
OpenRead/Papers – menedżerowie publikacji z AI
- Obie aplikacje pozwalają na wyszukiwanie setek tysięcy publikacji po zadanym temacie.
- Do każdej pracy mogę „dokleić” AI-asystenta, który wytłumaczy mi metody, wskaże rozbieżności czy powiązane prace.
- Część publikacji niestety jest za paywallem – ale przy tych dostępnych narzędzia świetnie sprawdzają się zarówno w zarządzaniu biblioteką, jak notowaniem czy przygotywaniem odniesień do literatury.
Przy pracy inżynierskiej miałem do wyboru: robić to ręcznie albo pozwolić AI wspomóc siebie – zgadnij, którą drogę wybrałem?
CSpace – kombajn dla naukowca i studenta
Tutaj wchodzimy na wyższy poziom.
- Pisanie artykułów z cytowaniami – AI buduje strukturę tekstu, rozkłada materiał na sekcje i od razu wkleja poprawne cytaty z APA, Harvard czy IEEE. Człowiek tylko klika „akceptuj” i gotowe – no, prawie, bo i tak warto przeczytać to samemu.
- Galeria agentów – gotowe mikro-wtyczki do recenzji, generowania abstraktów, podsumowań czy ekstrakcji danych z wielu publikacji naraz.
- Detektor AI i humanizacja tekstu – sprawdzam, czy tekst nie wygląda zbyt „modelowo” dla recenzenta, w razie czego klikam funkcję „zhumanizuj” i gotowe.
- One-click article generator – wpisuję temat, AI robi research, pyta o szczegóły, proponuje spis treści do rozwoju. Spróbuj, to się przekonasz, że można „ogarnąć” doktorat na próbę w jedno popołudnie.
- Porównanie wielu publikacji – zestawiam abstrakty, metody, wyniki i ograniczenia w formie tabeli. Kapitalne do przeglądu systematycznego!
W kuluarach na uczelni słyszałem już pomruki, że bez CSpace nie warto zaczynać poważniejszej pracy badawczej.
Tezify, Speednote, Samuel AI – pisanie, notatki, prace długie
- Tezify – szybka recenzja pracy: wrzucam draft, narzędzie ocenia rozdziały, sugeruje poprawki, wskazuje co wymaga dopracowania.
- Speednote – ratunek na chaos notatek. Wpisuję skróty myślowe, AI rozpisuje je na logiczne akapity, poprawia błędy matematyczne lub porządkuje argumenty.
- Samuel AI – dla ambitnych – generowanie bardzo długich tekstów (nawet 200 000 słów!). Ja ten model traktuję jako pomoc w tworzeniu struktury ebooka czy podręcznika. Funkcja humanize nie raz pomogła mi uniknąć „modelowej stylówki” wykrywanej przez detektory AI.
Narzędzia dla nauczycieli – od scenariusza zajęć do gamifikacji lekcji
Nie zapominam też o nauczycielach. AI dla dydaktyki to nie tylko ułatwione pisanie planów lekcji, ale też cała masa narzędzi budujących zaangażowanie uczniów.
Eduaide – konspekty lekcji, quizy, escape roomy
- Tworzenie planów zajęć na każdym poziomie edukacji.
- Kreator quizów, testów, zadań dodatkowych i specjalnych scenariuszy rozrywkowych – escape room to nowa klasyka!
- Minus? Wszystko póki co w formie tekstowej – ale jako baza do rozwoju materiału, nie do przecenienia.
MagicSchool AI – szwajcarski scyzoryk dla edukatorów
- Obsługuje szeroki zakres roli (nauczyciel, wykładowca, dyrektor itd.).
- Generuje konspekty, karty pracy, zadania projektowe, testy, prezentacje, laboratoria – i to w wersji tekstowej, ale także z grafiką czy nawet muzyką (np. do nauki języka angielskiego).
- Ma kreator promptów, asystenta do budowania ćwiczeń grupowych i generator żartów – bo dobra atmosfera na lekcji to połowa sukcesu.
Testowałem to narzędzie na webinarach i zawsze spotykało się z ciepłym przyjęciem, nawet wśród „tradycyjnych” dydaktyków.
EdTool – interaktywne lekcje z podręcznika czy PDF-a
- Importuję fragment podręcznika (PDF), wskazuję, które rozdziały mnie interesują, a system tworzy moduły lekcji: teksty, pytania, zadania typu prawda/fałsz, porządkowanie procesów, ćwiczenia wyboru.
- Możliwość dodawania zadań, przypisywania ich grupom czy klasom, idealne do nauczania hybrydowego czy online.
ReadWonders – czytanie, pytania, monitoring postępów
Quizizz, Kahoot, Slido – szybkie quizy i gry edukacyjne
To narzędzia, których nie trzeba przedstawiać. Pozwalają tworzyć szybkie testy, ankiety, grywalizować naukę, a uczniowie (nawet ci sceptyczni) chętniej się angażują.
AI jako osobisty nauczyciel języka – SpeakPal, Duolingo Max
Wielu moich znajomych (a czasem i ja sam) narzekało, że nauka słówek to strata czasu, jeśli nie można się posługiwać językiem w praktyce.
SpeakPal – rozmawiaj w obcym języku jak z korepetytorem
- Wybieram język oraz awatara, rozmawiam z nim głosowo lub pisemnie – AI poprawia błędy, uczy idiomów, zachęca do prób.
- Możliwość transliteracji, tłumaczeń i natychmiastowego odsłuchania każdej frazy – wielka rzecz dla tych, którzy nie mają jeszcze odwagi w realnej konwersacji.
Udało mi się dzięki temu przełamać barierę przed mówieniem po hiszpańsku i niemiecku.
Duolingo Max – AI w klasycznej aplikacji słówkowej
- Tryb wyjaśniania błędów, symulacje konwersacji.
- Nacisk wciąż na słówka, ale dla początkujących to wartościowy etap.
Wizualizacja wiedzy i diagramy – Mermaid, Lucidchart, NoteGPT
Często najtrudniejsze tematy wchodzą mi do głowy dopiero wtedy, gdy rozrysuję je w formie diagramu lub mapy myśli. Tu AI znów okazuje się nieocenione.
Mermaid Chart – generowanie diagramów i grafów z tekstu
- Prosty język pseudokodu pozwala zbudować flowchart, diagram sekwencji, mapę procesów czy graf zależności między konceptami.
- Możliwość generowania nawet trzech diagramów dziennie za darmo.
Przetestowałem Mermaid na własnych notatkach z zarządzania projektami i wreszcie zrozumiałem, o co chodziło wykładowcy.
Lucidchart + ChatGPT – rysuj schematy z poziomu czatu
- Integracja pozwala pisać w stylu „narysuj przepływ pracy w projekcie X” w ChatGPT, a model sam komunikuje się z Lucidchart API i prezentuje wynik.
- Narzędzie dla fanów automatyzacji i pracy czatowej.
NoteGPT, Notebook LM, Mendeley, Zotero – zarządzaj wiedzą jak naukowiec
Nie ma co się oszukiwać – zbieranie, katalogowanie i wykorzystywanie wiedzy to fundament każdej poważnej pracy.
- NoteGPT – szwajcarski scyzoryk do streszczania wideo (nawet bez napisów!), map myśli, humanizacji tekstów naukowych, generowania artykułów czy pracy z materiałami matematycznymi.
- Notebook LM – AI-asystent, który przetwarza własne notatki, PDF-y, linki. Pozwala na szybkie podsumowania, testy, prezentacje czy mapy myśli.
- Mendeley i Zotero – klasyczne menedżery bibliografii, automatyzujące cytowanie, porządkujące publikacje i usprawniające przygotowywanie wpisów bibliograficznych w pracach naukowych.
Sam przez wiele lat próbowałem różnych sposobów na katalogowanie wiedzy, ale połączenie AI z klasycznymi narzędziami bibliograficznymi daje, moim zdaniem, efekt nie do pobicia.
Praktyczne wdrożenie – aplikacja edukacyjna w 20 minut?
Na koniec opowiem o czymś, co sam miałem okazję przeżyć podczas szkolenia: zamiast słuchać opowieści o AI, grupa stworzyła (z użyciem Gemini Labs) aplikację do nauki gry na keyboardzie – od poziomu początkującego do zaawansowanego.
- Interaktywna apka w przeglądarce,
- moduły teoretyczne (postawa przy instrumencie, zasady muzyki, nazwy klawiszy),
- ćwiczenia praktyczne na keyboardzie online (sterowanie klawiszami),
- proste melodie („Wlazł kotek na płotek” czy „Oda do radości”),
- natychmiastowa informacja zwrotna i monitoring postępów.
Wyobraź sobie, ile miesięcy czy tygodni pracy wymagałoby to jeszcze trzy, cztery lata temu. A tu – 25 minut i gotowe. Pewnie – nie jest to zaawansowany software, ale do nauki podstaw wystarcza aż nadto. No i satysfakcja z „zrobienia czegoś z AI” jest w oczach uczestników bezcenna.
Jak korzystać z narzędziownika AI na co dzień?
Na własny użytek (i dla swoich kursantów) wypracowałem sobie prosty schemat wykorzystania powyższych rozwiązań:
Jeśli pracujesz naukowo lub studiujesz:
- Do przeglądu literatury: CSpace, Elicit, Scholarsy.
- Do notatek i zarządzania cytowaniami: Mendeley/Zotero + integracja z AI.
- Do szybkiego rozeznania tematu (np. na konsultacje): Perplexity academic lub ChatGPT w trybie study.
- Przy dużych plikach PDF: Claude (ogromny kontekst, sensownie rozumie długie teksty).
Jesteś nauczycielem / prowadzisz szkolenia?
- Konspekty lekcji, materiały: MagicSchool AI, EdTool, Eduaide.
- Szybka gamifikacja lekcji: Quizizz, Kahoot, Slido.
- Efekt „wow” na lekcji: Gemini Learn Mode + Labs do interaktywnych gier czy prezentacji.
Uczysz się sam dla siebie?
- Języki obce: SpeakPal (do rozmowy), Duolingo Max (dla słówek).
- Dowolna dziedzina: Gemini Learn Mode, Learn Your Way.
- Notatki, streszczanie filmów, przeglądanie materiałów wideo: NoteGPT.
Piszesz dużo tekstów lub ebooki?
- Szkic i struktura: Samuel AI, CSpace.
- Cytowania, weryfikacja metod, detekcja stylu: CSpace.
- Końcowe porządkowanie bibliografii: Mendeley, Zotero.
Podsumowanie – AI nie zastąpi twojego myślenia, ale pomoże pracować mądrzej
Wszystkie powyższe narzędzia, które z radością testuję i wdrażam w swoich projektach czy szkoleniach, są po to, by:
- zdejmować z ciebie żmudną, powtarzalną pracę,
- skoncentrować twój wysiłek na tym, co naprawdę istotne (interpretacja, metodologia, własna kreatywność),
- uwolnić cię od strachu przed nowymi dziedzinami (bo AI pomoże rozplanować naukę tak, że przyswojenie każdego tematu będzie mniej przerażające).
Nie oczekuj, że AI nauczy się za ciebie, wyciągnie wnioski i przejdzie przez komisję egzaminacyjną – od tego jesteś ty. Ale jeżeli masz w sobie odrobinę zapału, chęć do własnej nauki i rozsądnie korzystasz z inteligentnych narzędzi, naprawdę możesz w krótkim czasie osiągnąć to, za czym dawniej trzeba było biegać tygodniami.
I choć świat edukacji wciąż się zmienia, jedno mogę powiedzieć na dziś – kto nauczy się korzystać z narzędzi AI, ten nie tylko nadąży za tempem zmian, ale i wyjdzie na swoje.
Masz swoje patenty czy pytania? Daj znać w komentarzu – chętnie podzielę się najświeższymi nowościami i własnymi przemyśleniami z praktycznego wykorzystania AI w edukacji i pracy badawczej.
—
Jeżeli masz ochotę samodzielnie przetestować omawiane narzędzia – siadaj z herbatką przed komputerem, a świat edukacji z AI czeka, by go odkrywać każdego tygodnia na nowo!
Artykuł powstał na podstawie szkolenia „Narzędziownik AI 2.0” – sesja 12, prowadzonego przez znakomitego Tomka Turbę z Sekurak.pl.

