Wait! Let’s Make Your Next Project a Success

Before you go, let’s talk about how we can elevate your brand, boost your online presence, and deliver real results.

To pole jest wymagane.

OpenAI wspiera 208 organizacji społecznych grantami AI 40,5 mln USD

OpenAI wspiera 208 organizacji społecznych grantami AI 40,5 mln USD

Nowa era wsparcia AI dla sektora pozarządowego

Już od lat obserwuję, jak sektor nowych technologii oddziałuje na świat organizacji społecznych. Jednak informacja o przyznaniu przez Fundację OpenAI grantów o łącznej sumie 40,5 mln USD208 organizacjom pozarządowym z USA przeszła moje oczekiwania. Nie ukrywam, że ta wiadomość mocno mnie poruszyła – w końcu, kiedy technologia idzie ramię w ramię z realną pomocą ludziom, wtedy faktycznie rodzi się szansa na coś więcej niż tylko szum medialny wokół AI.

Świat się zmienia, a organizacje działające dla dobra wspólnego szukają sposobów, żeby nie zostać z tyłu peletonu. Wielu liderów tych organizacji miałem okazję spotkać podczas konferencji czy warsztatów – i wiem, z jakimi problemami mierzą się na co dzień. Brak elastyczności, biurokracja, ciągły niedobór środków czy wyśrubowane oczekiwania grantodawców niejednokrotnie potrafią podciąć skrzydła. Tym razem jednak mowa o grantach bezwarunkowych, które można przeznaczyć na najpilniejsze potrzeby, nie martwiąc się o skomplikowane rozliczenia i sztywne ramy. Dla wielu to dosłownie powiew świeżego powietrza.

Spojrzenie na skalę inicjatywy OpenAI

Nieczęsto widzi się, by jedna instytucja zdecydowała się podzielić aż 40,5 mln dolarów pomiędzy ponad dwieście organizacji, i to przyznając im środki bez narzucania szczegółowych warunków. Można tylko przypuszczać, jak ożywczo wpłynie to na samą kulturę grantodawców na świecie. A jeśli dodać do tego, że te fundusze są dedykowane rozwojowi edukacji i innowacji w dziedzinie sztucznej inteligencji, stawka rośnie jeszcze bardziej.

Warto podkreślić, że pierwotna pula Funduszu People-First AI Fund wynosiła 50 milionów dolarów, z czego już w pierwszej odsłonie rozdysponowano znaczną część. To oznacza konkret – nie tylko zapowiedzi, a zrealizowane przelewy i wdrażane projekty. Czuję, że obserwuję początek nowej tradycji wspierania tych, którzy na co dzień wypracowują społeczny kapitał.

Fenomen bezwarunkowych grantów – złota recepta na efektywność?

Przyznam szczerze – dość długo przekonywałem się do idei grantów bezwarunkowych. Bo przecież zawsze istnieje ryzyko, że środki zostaną źle wykorzystane, że zabraknie kontroli. Jednak praktyka bywa nieco inna. Najlepiej opisać to przez analogię do dobrze znanego polskiego powiedzenia: przezorny zawsze ubezpieczony, ale ufający daje przestrzeń do rozwoju.

Z moich rozmów z liderami organizacji lokalnych jasno wynika, że swoboda w dysponowaniu środkami sprzyja elastycznemu odpowiadaniu na wyzwania, których nie sposób przewidzieć z perspektywy biura grantodawcy. Dlatego taki mechanizm, jaki zastosowała Fundacja OpenAI, to krok w bardzo dobrą stronę. Zamiast narzucać “jedynie słuszne” scenariusze, oddano decyzje w ręce tych, którzy znają potrzeby społeczności najlepiej.

Trzy filary wsparcia: edukacja, innowacja wspólnotowa, szanse ekonomiczne

To, co mnie szczególnie przekonuje, to selektywny, a jednocześnie inkluzywny charakter wybranych obszarów wsparcia. Oto trzy filary, na których Fundacja oparła swoją strategię działania.

Edukacja i zrozumienie sztucznej inteligencji

Na własnej skórze doświadczyłem, jak ogromną rolę odgrywa edukacja w przełamywaniu barier. Organizacje korzystające z tych grantów zostaną wsparte w budowaniu kompetencji AI wśród różnych grup: edukatorów, mentorów, osób artystycznych czy liderów społecznych. Szczególny nacisk kładziony jest na docieranie do tych, którzy do tej pory byli na marginesie innowacji technologicznych: mniejszości etniczne, społeczności wiejskie, osoby niepełnosprawne.

Moim zdaniem to swego rodzaju „łapanie dwóch srok za ogon” – bo z jednej strony rozwija się świadomość i praktyczne umiejętności, z drugiej zaś buduje zaufanie do AI, oparte na realnych doświadczeniach.

Innowacja wspólnotowa

Zdarza mi się patrzeć z podziwem na to, jak społeczności lokalne same organizują pomoc sąsiedzką, opiekę nad osobami starszymi czy oddolne inicjatywy edukacyjne. Tutaj pojawia się miejsce na wsparcie technologiczne, które ma rozwiązywać faktyczne trudności – nie zaś być tylko narzędziem do zbierania „punktów innowacyjności” w raportach.

Organizacje wspierane przez OpenAI koncentrują się właśnie na tym: jak wykorzystać AI do poprawy jakości opieki zdrowotnej, zwiększenia efektywności działań na rzecz dobrostanu, wsparcia edukacji. Ważne jest przy tym, by technologie dostosowane były do potrzeb na poziomie lokalnym – szczególnie tam, gdzie służba zdrowia czy szkolnictwo borykają się z wykluczeniem.

Szanse ekonomiczne

To, co wybrzmiewa ze strategii Fundacji, to nie tylko promocja AI jako branży przyszłości, ale budowanie pomostów dla tych, którzy obawiają się wypaść z rynku pracy. Granty trafią do tych, którzy przygotowują młodzież i pracowników do korzystania z AI w praktyce. Chodzi również o wsparcie dla małych przedsiębiorców – przecież gospodarka bez ludzi, którzy potrafią korzystać z technologii, zwyczajnie nie ruszy z miejsca.

Przyznam, że osobiście wielokrotnie miałem okazję uczestniczyć w szkoleniach, które poświęcone były automatyzacji biznesu lub pracy z AI. Wiem, jak ważne jest, by stawiać na edukację praktyczną: taką, która daje nie tylko wiedzę encyklopedyczną, ale umożliwia wyjście na rynek pracy z konkretnymi umiejętnościami.

  • Edukacja AI – rozwijanie umiejętności w całych społecznościach
  • Innowacja wspólnotowa – AI dla usług podstawowych, np. opieki czy edukacji
  • Szanse ekonomiczne – przygotowanie do pracy w świecie AI

Droga od pomysłu do realizacji: kulisy procesu

Planowanie tego typu przedsięwzięcia wymagało nie lada odwagi i determinacji. Latem 2025 roku padła oficjalna deklaracja o przeznaczeniu 50 mln USD na ten cel. Za kulisami, przez kilka miesięcy pracowała niezależna komisja doradcza – mogę sobie tylko wyobrazić, ile godzin poświęcono na dyskusje, analizy, konsultacje społeczne. Do rozmów zaproszono m.in. przedstawicieli dużych federacji nauczycielskich oraz organizacji wspierających osoby starsze.

Taki sposób działania można wręcz uznać za modelowy: zamiast zamkniętych konkursów i zagadkowych kryteriów oceny, szeroko zakrojony dialog i otwarty nabór wniosków. Organizacje mogły zgłaszać się w jasno określonych ramach czasowych (od 8 września do 8 października 2025). W rezultacie udało się zebrać aplikacje od tylu podmiotów, że wybór 208 spośród nich był naprawdę wyczynem.

Co ciekawe, proces oparto na współdecydowaniu i szerokiej konsultacji – z tego, co sam obserwowałem, coraz więcej instytucji w Stanach podchodzi do grantów właśnie w ten sposób.

Moc konsultacji społecznych

Jako osoba mocno związana z trzecim sektorem, od dawna jestem zdania, że oddanie głosu samym zainteresowanym to jedna z najlepszych dróg budowania zaufania i efektywności. W tym przypadku rozmawiano z ponad 500 liderami organizacji społecznych, które razem przedstawiały głosy ponad 7 milionów osób. To nie jest koszmarna biurokracja ani typowe “papierowe konsultacje” – tutaj decyzje faktycznie podejmowali ci, którzy znają realia terenowe.

Przyszłość wsparcia AI w organizacjach społecznych – pozytywne perspektywy?

W mojej ocenie nie można tego wsparcia traktować wyłącznie jako pojedynczego aktu dobroci. To raczej deklaracja długofalowego zaangażowania i świadomości odpowiedzialności społecznej. OpenAI deklaruje kolejne transze wsparcia na kwotę nawet 25 miliardów dolarów, tym razem koncentrując się na zdrowiu i odporności technologicznej AI.

Jestem przekonany, że dla samych organizacji społecznych ta pierwsza runda grantów to nie tylko szansa na rozwój – to także jasny sygnał, że można, a nawet trzeba, wchodzić w dialog z twórcami technologii. Gdy pionierzy AI odważnie łączą swoją ekspertyzę z praktyką oddolną, zwyciężają wszyscy: społeczności zyskują narzędzia, eksperci rozwijają swoje rozwiązania, a sponsorzy pracują na konkretny, pozytywny wizerunek.

Nie kopać się z koniem – tylko współpracować

Polska rzeczywistość bywa oporna na wdrażanie nowości, jeśli nie zadba się o szeroki dialog i konkretne wsparcie. Moje doświadczenie wskazuje, że podobne mechanizmy powinny znaleźć zastosowanie także u nas. Długofalowo może się okazać, że granty nieobwarowane setką warunków, oparte na zaufaniu i konsultacjach, otworzą polskim organizacjom zupełnie nowe perspektywy.

Równość szans w świecie AI

Nie ma róży bez kolców, oczywiście. Zawsze znajdą się sceptycy, którzy wskażą na potencjalne zagrożenia związane z przewagą dużych podmiotów nad mniejszymi, czy ryzyko wykluczenia poszczególnych grup społecznych. Jednak takie programy grantowe pokazują, że da się przełamać bariery – edukacyjne, ekonomiczne, środowiskowe. To bezcenne, zwłaszcza dla społeczności, które dotąd stały z boku wielkiej technologicznej rewolucji.

Jakie możliwości stwarza AI dla organizacji społecznych – praktyczna perspektywa

Jako praktyk, a często również mentor czy doradca dla organizacji pozarządowych, widzę, jak AI otwiera drzwi do czegoś więcej niż automatyzacja powtarzalnych procesów.

  • Szybsze reagowanie na potrzeby społeczne – automatyzacja komunikacji, lepsze analizowanie danych, błyskawiczne raportowanie potrzeb – to realność, która już dziś jest w zasięgu nawet niewielkich fundacji.
  • Nowe modele edukacji – od spersonalizowanych kursów po narzędzia wspierające pracę z osobami z niepełnosprawnościami czy mniejszościami językowymi.
  • Wsparcie zarządzania projektami – automaty automatyzujące obsługę zgłoszeń, zbieranie i analizę danych o uczestnikach, raportowanie projektowe – sporo z tych zadań przez lata odbywało się “ręcznie”, dziś przejmuje je AI.
  • Lepsze docieranie do beneficjentów – narzędzia do segmentacji odbiorców, lepszej personalizacji komunikatów, skuteczniejsze pozyskiwanie wolontariuszy.

Nie muszę chyba dodawać, że każdy z tych punktów może decydować o przetrwaniu (czy rozwoju) organizacji trzeci sektor.

Opowieść z polskiego podwórka

Pozwolę tu sobie na małą dygresję ze swojego doświadczenia. Jedna z organizacji z Krakowa, z którą współpracowałem przy wdrażaniu automatyzacji przez make.com, dzięki prostym narzędziom opartym o AI skróciła czas odpowiadania na zgłoszenia beneficjentów z kilku dni – do kilku godzin. Niby drobiazg, ale jak się siedzi po tej stronie barykady, to przecież każda godzina oczekiwania potrafi wiele zmienić w ludzkim życiu.

Znaczenie wsparcia AI w kontekście zmian społecznych

Polska, podobnie jak USA, mierzy się z szeregiem wyzwań społecznych: starzenie się społeczeństwa, wykluczenia komunikacyjne, brak kompetencji technologicznych wśród seniorów, nierówność edukacyjna. Inicjatywy takie jak przyznanie grantów przez OpenAI to, moim zdaniem, impuls, którego potrzeba sektorowi pozarządowemu.

Widząc, jak amerykańskie organizacje rozwijają kompetencje AI na potrzeby edukacji, zdrowia czy wsparcia osób marginalizowanych – mam poczucie, że należy czerpać z tych wzorców. Skoro można wdrażać automatyczne analizy społecznych potrzeb na bazie AI czy szybciej łączyć wolontariuszy z osobami potrzebującymi pomocy, warto szukać takich rozwiązań również u nas.

Sztuczna inteligencja jako narzędzie wyrównywania szans

Nie mówi się o tym często, ale automatyzacje biznesowe czy algorytmy AI mogą być nie tylko narzędziem korporacji. Jeżeli technologia zostaje oddana w ręce ludzi, którzy znają realia własnych społeczności, rodzi się szansa na realną zmianę.

Dobrze wiem, ile trudu codziennej pracy kosztuje napisanie projektu, jego rozliczenie i cały ten “papierowy taniec”, który blokuje innowacyjność. Granty bezwarunkowe to nie tylko środki, ale przede wszystkim kredyt zaufania i przestrzeń do działania. To, co mnie szczególnie cieszy – i co podkreślają też przedstawiciele Fundacji OpenAI – to oparcie się na założeniu *building with, not for communities*, czyli budowania razem, a nie dla kogoś.

AI dla społeczności wiejskich i marginalizowanych

Rozmawiając z organizacjami działającymi na terenach wiejskich czy w dzielnicach z dużą liczbą mniejszości językowych, słyszę jedno – potrzeba tanich, dostępnych i łatwych w użyciu narzędzi. Niewielki grant, stabilna aplikacja AI na smartfony i nagle okazuje się, że można pomóc setkom, jeśli nie tysiącom osób, które dotąd były “poza radarem”.

Praktyczne wskazówki: jak polskie organizacje mogą przygotować się na podobne szanse?

Z mojego doświadczenia wynika kilka uniwersalnych zasad:

  • Analiza potrzeb – Zanim sięgniesz po AI, przemyśl, jakie są najważniejsze wyzwania w twojej organizacji. Najlepiej zacząć od prostych automatyzacji– np. obsługi zgłoszeń czy monitorowania statystyk.
  • Szkolenia i partnerstwa – Szukaj okazji do wymiany wiedzy. Sieciowanie z organizacjami, które już korzystają z AI, to nieocenione źródło inspiracji i praktycznych wskazówek.
  • Testowanie narzędzi – Nie bój się eksperymentować. Wiele narzędzi AI, takich jak make.com czy n8n, pozwala na szybkie wdrożenia bez ogromnych nakładów finansowych.
  • Zespół z otwartą głową – Kompetencje cyfrowe to nie wszystko. Liczy się też gotowość do uczenia się na błędach i aktywne reagowanie na zmiany.
  • Konsultacja z beneficjentami – Zapytaj o realne potrzeby tych, którzy korzystają ze wsparcia twojej organizacji. Czasami to, co wydaje się zbędnym “gadżetem”, może stać się kluczowym ułatwieniem.

Etapy wdrażania AI w praktyce

Mogę dorzucić kilka sprawdzonych kroków z własnej praktyki:

  1. Wstępna diagnoza problemów – Zidentyfikuj najważniejsze bariery w codziennej pracy.
  2. Weryfikacja dostępnych rozwiązań AI – Sprawdź, które narzędzia mogą rozwiązać wskazane problemy.
  3. Pilotaż i testowanie – Przeprowadź mały pilotaż, monitoruj efekty.
  4. Skalowanie i upowszechnianie – Jeśli wyniki są pozytywne, wdrażaj rozwiązania szerzej.
  5. Raportowanie i dzielenie się efektami – Komunikuj sukcesy i wyciągaj wnioski.

Podsumowanie: gdy technologia spotyka autentyczną troskę o ludzi

Choć o AI często mówi się jako o narzędziu dla biznesowych rekinów czy wielkich korporacji, przypadek 208 organizacji społecznych, które otrzymały wsparcie od Fundacji OpenAI, przełamuje te stereotypy. Na własne oczy widzę, że tam, gdzie liczy się dobro wspólne, każda złotówka (czy raczej dolar) przeznaczona na technologie może działać jak przysłowiowy kamień wrzucony do studni – skutki rozchodzą się szeroko, dotykając wielu beneficjentów.

Przyszłość? Wystarczy chcieć ją współtworzyć, zamiast czekać, aż „przejdzie bokiem”. Wspólnoty, które budują swoje kompetencje dzięki wsparciu takim jak granty OpenAI, będą tymi, które – nie bójmy się tego słowa – wyjdą na swoje w świecie jutra. I kropka.

Źródło: https://x.com/OpenAI/status/1996258322304155695

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry