Wait! Let’s Make Your Next Project a Success

Before you go, let’s talk about how we can elevate your brand, boost your online presence, and deliver real results.

To pole jest wymagane.

Atlas – przeglądarka, która zmienia sposób przeglądania internetu

Atlas – przeglądarka, która zmienia sposób przeglądania internetu

Nowy rozdział w świecie przeglądarek

Przez długie lata korzystałem z przeglądarek internetowych, które – niezależnie czy to Chrome, Edge czy Firefox – pełniły dla mnie rolę zwykłego narzędzia do przeglądania treści. Raz na jakiś czas pojawiały się nowe opcje, ulepszenia wyglądu albo drobne funkcje mające poprawić wydajność. Mimo wszystko pozostawało jedno – przeglądarka była po prostu oknem na internet. Jednak od kiedy zacząłem testować Atlas, poczułem pewnego rodzaju przełom w podejściu do codziennej pracy i życia z internetem.

Z góry uprzedzam – nie jest to tekst sponsorowany, tylko moje autentyczne wrażenia z użytkowania nowatorskiej platformy, którą zaprojektowano, by odciążyć człowieka od powtarzalnych czynności i pozwolić wreszcie skupić się na istocie zadania. Spostrzeżenie, że przeglądarka może stać się czymś więcej niż narzędziem, wydało mi się początkowo na wyrost. Ale z każdym kolejnym dniem idę coraz głębiej w ten model pracy – i coraz bardziej doceniam, że można wyjść na swoje, nie tracąc przy tym poczucia kontroli nad danymi.

Dlaczego Atlas? Odpowiedź na cyfrowy chaos

Internet XXI wieku to przestrzeń pełna paradoksów. Z jednej strony, daje nieograniczone możliwości, z drugiej – przytłacza ogromem informacji. Czuję to na własnej skórze, kiedy po raz kolejny otwieram dwadzieścia kart w przeglądarce, przewijam, kopiuję, porównuję i… za chwilę tracę kontekst albo gdzieś znika najważniejsze ogniwo. Nie znam osoby, której nie irytowałby bałagan zakładek czy żonglowanie między otwartymi aplikacjami, próbując coś sensownie podsumować.

Twórcy Atlas doskonale trafili z diagnozą tych bolączek: postawili tezę, że przeglądarka przyszłości powinna nie tylko wyświetlać strony, ale rozumieć intencje użytkownika i reagować na nie w sposób proaktywny. Ja przyznam – to podejście wciąga, bo w końcu mogę posłużyć się komputerem jak partnerem w rozmowie, zamiast być jego operatorem od najprostszych spraw.

Zmiana myślenia o przeglądarce

Jeszcze kilka lat temu nikt nie wyobrażał sobie, by przeglądarka mogła zrobić coś za użytkownika – podsumować dokument, zautomatyzować poszukiwanie informacji, czy nawet napisać szkic maila „na poczekaniu”. Teraz dużą część tych żmudnych czynności przejmuje Atlas, czyniąc z codziennych zadań coś znacznie przyjemniejszego.

W uproszczeniu: Atlas to nie jest „kolejny klon Chroma”, tylko nowatorska platforma zintegrowana z ChatGPT i trybem automatyzacji pracy – Agentem, który samodzielnie wykonuje ciągi zadań, agreguje dane, analizuje je i pozwala wyciągać klarowne wnioski jednym kliknięciem. Trochę tego typu wsparcia zwyczajnie mi brakowało!

Najważniejsze funkcje Atlas – przeglądarka, która naprawdę pomaga

Na potrzeby tego wpisu przeanalizowałem różne aspekty użytkowania Atlas – zarówno te związane z produktywnością zawodową, jak i przydatnością w codziennym życiu. Oto jak wyglądają moim zdaniem najbardziej wartościowe funkcje przeglądarki Atlas.

1. ChatGPT na stałe w bocznym pasku

To, co od razu zwraca uwagę po pierwszym uruchomieniu Atlas, to boczny pasek czatu. Niby nic nadzwyczajnego – chatboty ostatnio wyskakują w każdym narzędziu. Tutaj jednak obecność ChatGPT jest nie tylko efektownym dodatkiem, ale naprawdę oszczędza czas i nerwy – zwłaszcza gdy mam przed sobą górę tekstów branżowych do przejrzenia.

  • Błyskawiczne podsumowania treści – czytasz raport, a po prostu pytasz: „Podaj 3 najważniejsze wnioski z tekstu”. ChatGPT analizuje całość i wysyła w punktach esencję.
  • Ekstrakcja danych – znajdujesz dokument po angielsku pełen specjalistycznych terminów, które trudno ogarnąć? Wystarczy poprosić o uproszczenie albo przetłumaczenie fragmentu na polski.
  • Szkicowanie maili i notatek – nie musisz już kombinować, jak ująć w słowa podziękowanie czy sformalizować odpowiedź do klienta, bo ChatGPT „czyni” to niejako automatycznie.
  • Sam przetestowałem tę funkcję podczas przygotowywania się do webinaru – zamiast godzinami wyciągać ręcznie dane, zadawałem czatowi konkretne pytania i zbierałem wypunktowane notatki, które od razu można było wrzucić do prezentacji. Dla wielu twórców czy menadżerów to narzędzie ratujące czas.

    2. Tryb Agent – automatyzacja z nadzorem człowieka

    Nie będę ukrywał: ten element Atlas intryguje mnie najbardziej. Tryb Agent to bowiem coś na kształt „osobistego asystenta”, który samodzielnie wykonuje złożone zadania na różnych stronach internetowych.

    Jak to wygląda w praktyce?

  • Planowanie podróży służbowej – polecasz Agentowi, by znalazł najtańsze loty do konkretnego miasta, wyszukał dostępność hoteli w zadanym przedziale cenowym, po czym prezentuje wszystko w formie uporządkowanej tabeli. Możesz wybrać, czy ingerujesz na którymś etapie, czy Agent robi wszystko samodzielnie.
  • Wyciąganie cenników konkurencji – potrzebujesz porównać swoją ofertę z ofertami na rynku? Wystarczy polecić Atlasowi analizę wybranych stron, a całość danych ląduje w jednym spójnym pliku.
  • Tworzenie zestawień i analiz – Agent automatyzuje zbieranie danych z kilku źródeł, kompiluje je, a ty otrzymujesz czytelną prezentację.
  • Niesamowite w tym wszystkim jest to, że mam pełny wgląd w działania Agenta. System daje możliwość zatrzymania, zmiany poleceń lub dokładnego śledzenia przebiegu procesu. Tym samym czuję, że jestem nadal „na kierownicy”, a automatyzacja oszczędza mój czas tam, gdzie to konieczne.

    3. Wyszukiwanie z naturalnym językiem i kontekstem

    Dość już miałem ręcznego wpisywania kolejnych fraz kluczowych w różnych wyszukiwarkach. Atlas pozwala otworzyć nową kartę i po prostu zadać pytanie, jakbyśmy rozmawiali z doradcą – na przykład:

  • „Wymień recenzowane publikacje o trendach w e-commerce opublikowane w tym tygodniu.”
  • „Podaj wyniki testów porównawczych dla laptopów biznesowych w cenie do 4000 zł.”
  • Wyniki wyszukiwania grupowane są intuicyjnie – linki oddzielnie, multimedia osobno, a lista wiadomości z ostatnich dni na wierzchu. Jeśli czegoś brakuje – czat pomaga to doprecyzować, filtrując rodzaje treści czy sugerując najnowsze źródła.

    W pracy marketera to najnormalniej w świecie luksus – koniec z przekopywaniem się przez piątą stronę wyników i szukaniem igły w stogu siana.

    4. Personalizacja i „pamięć” przeglądarki

    Na początku miałem mieszane uczucia do kwestii zapamiętywania preferencji przez przeglądarkę. Jednak szybka konfiguracja opcji Atlas pozwala mi spokojnie zarządzać tym, co zostaje zapisane, a co nie.

  • Personalizacja jednostek miary – jeśli przykładowo wolę pracować wyłącznie w metrach i kilogramach, Atlas pamięta ten wybór.
  • Preferencje dotyczące wyszukiwania i zestawień produktów – system analizuje moje wcześniejsze wybory i podaje mi pasujące propozycje.
  • Bezproblemowa kontrola „pamięci” – możliwość archiwizowania, czyszczenia bądź chwilowego wyłączania tej funkcji daje mi poczucie bezpieczeństwa.
  • Nie muszę już każdorazowo powtarzać tych samych czynności czy ustawień. Atlas uczy się moich potrzeb, ale nie wymusza automatycznej zgody na wszystko – to podejście na miarę czasów, kiedy dane osobiste są warte więcej niż złoto.

    5. Nowoczesny interfejs użytkownika

    Po latach z klasycznym widokiem kart miałem dosyć wiecznego przewijania w poziomie. Atlas pozwala:

  • Układać karty pionowo po lewej stronie – koniec z gubieniem się, kiedy mam dwadzieścia stron otwartych naraz.
  • Korzystać z passkeys zamiast hasła – to ogromna wygoda, zwłaszcza dla tych, którzy mają tendencję do zapominania haseł (każdemu się zdarza).
  • Wybrać ulubioną wyszukiwarkę – nie jestem skazany wyłącznie na domyślne rozwiązania, mogę wybrać to, co mi pasuje.
  • Zmieniać tryb nocny – doceniam to zwłaszcza wieczorem, kiedy można zadbać o wzrok i nie męczyć się światłem ekranu.
  • Przyjemna rzecz: coraz więcej tych możliwości widać z każdą aktualizacją, więc jestem ciekaw, co przyniosą kolejne miesiące.

    Atlas w codziennym życiu – jak naprawdę ułatwia pracę i rozrywkę?

    Zarówno w pracy, jak i po godzinach chętnie testuję przeglądarki pod kątem ułatwiania sobie życia. Atlas sprawdził się u mnie naprawdę solidnie. Pozwolę sobie podzielić się kilkoma praktycznymi scenariuszami z ostatnich tygodni.

    1. Służbowe projekty i research

    Miałem do przygotowania raport z analizy konkurencji dla dużego klienta – porównanie ofert, cenników, obecności w mediach i recenzji produktów. Standardowo to byłby dzień (albo dwa) żmudnej pracy. Z Atlas skorzystałem z trybu Agent, który przeszukał wskazane strony, zebrał dane i przedstawił zestawienie. Ja tylko nadzorowałem proces i uzupełniłem o komentarze. Efekt: kilka godzin zysku i znacznie mniej frustracji.

    W innych zadaniach często korzystam z czatu do podsumowywania dłuższych artykułów, generowania notatek ze spotkań i automatycznego tłumaczenia maili dla zagranicznych kontrahentów. Taki zintegrowany asystent to zysk dla każdego, kto nie lubi tracić czasu na powtarzalną „papierkową robotę”.

    2. Prywatne zastosowania i codzienne życie

    Planowanie rodzinnego wyjazdu to nie lada zadanie, zwłaszcza jeśli chodzi o porównywanie cen biletów, szukanie atrakcji i rezerwowanie hoteli. Zleciłem Agentowi wybranie kilku najlepszych opcji podróży do Chorwacji, sprawdzenie opinii o pensjonatach i przygotowanie listy atrakcji. Wszystko w jednym miejscu, przejrzyście podane, z możliwością błyskawicznego przejścia na wybraną stronę rezerwacyjną.

    Korzystam też z Atlas przy robieniu zakupów internetowych. ChatGPT podsumowuje dla mnie specyfikację sprzętu – nie muszę przekopywać się przez tony recenzji, porównań i rankingów, bo esencja jest zawsze na wyciągnięcie ręki.

    W moim przypadku zwykłe czytanie specjalistycznych artykułów też stało się przyjemniejsze – mogę jednym kliknięciem uprościć zawiły tekst albo od ręki przetłumaczyć fragment na przystępny język. Tego typu opcja przydaje się nie tylko studentom czy osobom na początku kariery, ale także tym wszystkim, którzy po prostu mają już dość klasycznego „kopiuj-wklej”.

    Spojrzenie przez pryzmat bezpieczeństwa i prywatności

    Casus bezpieczeństwa w cyfrowym świecie to temat, który – moim zdaniem – nigdy nie wychodzi z mody. Stając przed wyborem nowego narzędzia, zawsze mam z tyłu głowy pytanie o przechowywanie danych i przejrzystość obsługi prywatnych informacji. Atlas radzi sobie z tym naprawdę nieźle.

    1. Transparentność działań Agenta i czatu

    Każde polecenie wydane Agentowi czy zapytanie w czacie jest rejestrowane wyłącznie za moją zgodą. Ja decyduję, które dane chcę zapamiętać, a każdą czynność można w dowolnym momencie zatrzymać lub skasować historię. Taki poziom kontroli sprawia, że nie czuję się „podglądany” przez maszynę.

    2. Tryb incognito

    Dla szczególnie wymagających istnieje tryb incognito – tutaj Atlas nie zapisuje ani historii przeglądania, ani kontekstu rozmów z czatem. To rozwiązanie doceni każdy, kto pracuje z poufnymi dokumentami lub po prostu chce zachować pełną anonimowość online.

    3. Dostępność na różnych systemach

    Mam przyjemność korzystać z wersji na Maca, ale już zapowiedziano szybkie wdrożenie Atlas na Windows oraz urządzenia mobilne (iOS i Android). Szczerze? Liczę na pełną synchronizację pomiędzy platformami – świat (a na pewno moje codzienne potrzeby) idą w tym właśnie kierunku.

    Atlas a biznesowy świat – kilka refleksji z punktu widzenia marketingu i automatyzacji

    Zajmuję się automatyzacją procesów biznesowych, doradztwem marketingowym i wsparciem sprzedaży – i śmiało mogę napisać, że Atlas nie tylko odpowiada na potrzeby indywidualnych użytkowników. Dostrzegam w tej przeglądarce ogromny potencjał dla zespołów marketingowych, działów handlowych i specjalistów od automatyzacji biznesu.

    Połączenie przeglądarki z AI – narzędzie pracy marketera nowej generacji

    Wyobraź sobie, że briefing dla klienta, monitorowanie ofert konkurencji, generowanie podsumowań dla zarządu czy automatyczne przygotowywanie leadów do CRM – to wszystko dzieje się bez żmudnego przeklejania informacji między dokumentami. Praca staje się bardziej płynna, a człowiek może skupić się na strategii, a nie na „fizycznym” przerzucaniu danych.

    Agent jako osobisty automat do rutynowych zadań

    Każdy marketer czy handlowiec wie, jak czasochłonne bywa przygotowanie zestawień, porównań, analiz rynkowych. Atlas pozwala delegować te procesy Agentowi – wystarczy precyzyjne polecenie, a wyniki pojawiają się w ustrukturyzowanej formie. Osobiście wypróbowałem, jak Agent zestawia dane z kilku portali, kompiluje statystyki i podsumowuje je w przejrzystym dokumencie – bez konieczności ręcznej roboty.

    Integracje z narzędziami do automatyzacji (make.com, n8n)

    Skalą możliwości Atlas można jeszcze bardziej rozszerzyć poprzez integracje z rozwiązaniami automatyzującymi przepływ danych – make.com czy n8n. Dla mnie to znakomita wiadomość, bo pozwala scalić różne aspekty działań (np. zbieranie leadów, przesyłanie informacji do CRM, generowanie raportów) w jeden spójny ekosystem. Taka automatyzacja z AI w tle to po prostu przyszłość nowoczesnych procesów sprzedażowych.

    Opinie użytkowników i perspektywy rozwoju Atlas

    Chociaż przeglądarka Atlas jest relatywnie nowa na rynku, szybko zdobyła grono entuzjastów – od freelancerów, przez analityków, aż po managerów projektów. Z rozmów ze znajomymi oraz lektury zagranicznych opinii wnioskuję, że najczęściej chwalone aspekty to:

  • Intuicyjność obsługi – pierwsze kroki nie wymagają specjalistycznej wiedzy czy godzin spędzonych na konfiguracji.
  • Realna produktywność – oszczędność czasu to nie slogan, tylko codzienność użytkowników.
  • Elastyczność i szybkość aktualizacji – nowe funkcje pojawiają się w odpowiedzi na sugestie społeczności, co dobrze wróży dalszemu rozwojowi platformy.
  • Osobiście czekam na rozbudowane integracje z aplikacjami biurowymi i lepsze rozwiązania dla zespołów – możliwości są ogromne, zwłaszcza gdy chodzi o zdalną współpracę i zarządzanie zadaniami.

    Jak zacząć korzystać z Atlas?

    Dla zainteresowanych przesiadką na nową przeglądarkę procedura jest naprawdę prosta:

  • Pobierasz najnowszą wersję Atlas na swój komputer (aktualnie Mac, niebawem Windows).
  • Zakładasz konto (można użyć dowolnego adresu mailowego).
  • Konfigurujesz podstawowe preferencje prywatności i opcje związane z pamięcią przeglądarki.
  • Eksperymentujesz z otwieraniem stron, korzystaniem z Agenta i obecnością ChatGPT na pasku bocznym.
  • Po krótkim czasie przeglądarka sama zorientuje się, czy preferujesz bardziej manualną kontrolę, czy wolisz zautomatyzowane wsparcie w codziennych zadaniach.

    Refleksja końcowa – dlaczego warto dać szansę Atlas?

    Na koniec zastanawiam się, jak wiele rzeczy mogłoby być prostszych, gdybyśmy częściej delegowali powtarzalne i męczące zadania inteligentnym narzędziom. Atlas daje mi poczucie, że wreszcie mogę trochę odetchnąć podczas pracy – skupić się na najważniejszych tematach, nie martwić się skanowaniem dziesiątek okienek czy składaniem informacji z setek stron.

    Po kilku tygodniach testowania jestem przekonany, że Atlas to narzędzie, które nie tylko dostarcza nowych możliwości, ale po prostu przywraca komfort pracy z internetem. To jakby wejść do kuchni, w której nie musisz co chwila szukać noża, łyżki czy deski – wszystko jest pod ręką, a w razie potrzeby „pomocnik” podpowiada, jak zrobić szybkie danie bez ryzyka, że coś przypalisz.

    Zatem, jeśli twoja codzienność toczy się w sieci, a nuży cię żmudne powtarzanie czynności – daj szansę przeglądarce Atlas. Jestem przekonany, że z czasem wracanie do tradycyjnych rozwiązań będzie trochę jak przesiadka z ekspresu do kawy na zalewajkę ze szkolnej stołówki. Wybór, oczywiście, pozostaje po twojej stronie.

    Atlas – odpowiedź na wyzwania współczesnego internetu

    Podsumowując moje dotychczasowe doświadczenia, z czystym sumieniem polecam przetestować nową jakość przeglądania internetu, jaką proponuje Atlas. Dostałem narzędzie, które nie tylko odpowiada na moje pytania, ale też angażuje się w rozwiązywanie problemów – a o to przecież chodzi, gdy świat pędzi, a czasu by się przydało jeszcze ciut więcej. Jeśli już przesiadłem się na Atlas, trudno mi wrócić do starego stylu. Życie staje się prostsze, praca mniej męcząca, a codzienność – jakby nieco jaśniejsza.

    Tekst powstał na bazie osobistych testów oraz rozmów ze specjalistami od automatyzacji i marketingu. Jeśli jesteś ciekaw nowych rozwiązań w marketingu, sprzedaży czy zarządzaniu danymi – obserwuj nasz blog „Marketing-Ekspercki”. Podziel się też swoimi opiniami w komentarzach – wspólnie szukajmy narzędzi, które sprawdzą się w realnych warunkach, a nie tylko na marketingowych prezentacjach.

    Źródło: https://x.com/OpenAI/status/1990490965560471688

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry